piątek, 9 października 2015

Marina

Do projektów Diany Jankiewicz mam słabość, odkąd zobaczyłam ten płaszcz na blogu Kasi Efekty Uboczne. Stali czytelnicy bloga wiedzą, że jest to bez wątpienia ulubiona rzecz w mojej szafie, najczęściej chyba obfotografowana na blogu (1,2,3,4). Do kaszmirowego płaszcza dołączyła niedawno maxi sukienka. Gdybym tylko miała środki, pewnie w szafie wisiałyby ubrania ze wszystkich kolekcji Diany, bo co sezon każda jej propozycja mnie zachwyca. Siłą tych projektów jest ich ponadczasowy charakter, świetne materiały (jedwab, kaszmir, len), precyzja z jaką zostały wykonane. Z niecierpliwością czekam na jesienno-zimowe nowości.

sukienka DIANA JANKIEWICZ via CLOUDMINE / torebka ZOFIA CHYLAK / buty KAZAR / wisiorek PANDORA


29 komentarzy:

  1. Ale nogi! Elu, tego koczka robisz na wypełniaczu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak zrobić takiego koczka bez wypełniacza? pytam poważnie, bo jak próbuję, to mi te włosy lecą w dół, koczek się rozwala.
      Mam grube i ciężkie włosy, tu przyczyny upatrywałam, ale Ty, Elu, też raczej masz takie mocne włosy - no i dłuższe ode mnie!

      Usuń
    2. Dziewczyny chyba zrobié specjalnie dla Was filmik przez wekend i dostaniecie na maila ;)

      Usuń
  2. Sukienka świetna, ale jestem również zauroczona torebką, która mi się baaardzo marzy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. love this shirt dress

    Ray-Ban Giveaway on my blog!

    http://hashtagliz.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie ta sukienka (o której przez chwilę myślałam, że jest płaszczykiem - aż się musiałam do góry posta cofnąć, żeby upewnić się, że dobrze przeczytałam) jest jedną z ładniejszych podpatrzonych ostatnio przeze mnie w blogosferze rzeczy.
    Aczkolwiek nie wiem, czy wyobrażam sobie kogoś innego w niej - to trudny model.
    Przynajmniej dla mnie, bo - jak wiesz - to nie do końca moja stylistyka.

    Zatem - jesteś chyba najlepszą dla niej nosicielką :) Lepszej wymarzyć sobie nie mogła!
    I jej autorka też ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sukienka trafiła w naprawdę dobre kobiece ręce, bo wyglądasz zjawiskowo. Mam wrażenie, że masz w niej z metr dziewięćdziesiąt, a nogi do samego nieba :) Cudowne zdjęcia, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. na Tobie wygląda ładnie, ale wiem że sama nigdy przenigdy nie odnalazłabym się w tej bieli :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale super, czerwień przy tej bieli wygląda cudownie. Nooogi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przecudnie wyglądasz w bieli!
    Sama sukienka też fantastyczna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie wyglądasz a te szpilki są cudowne, idealny kontrast :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny minimal!! I sceneria też perfekcyjnie dobrana ;)

    Casually Dressed | Bloglovin'

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie wyglądasz w tej sukience, baaardzo kobieco. Fajnie dobrałaś kolory: biel i czerwień.

    OdpowiedzUsuń
  12. jeeej! Sukienke na prawde łatwo można pomylic z obszernym, ale zarazem lekkim płaszczykiem :) swietnie w niej wyglądasz! Niesamowicie cie wydłuża :) ku mojemu zdziwieniu pomimo obszernosci wygladasz lekko i zwiewnie! :)
    super akcent czerwonych szpileczek :) idealnie :)
    buziaki, Monia

    OdpowiedzUsuń
  13. Taka biel to coś pięknego, a innego koloru dodatki wyglądają tu idealnie!
    Pozdrawiam http://urbaniaknatalia.blogspot.com/ ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo Wam dziękuję za wszystkie miłe słowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj piękna kreacja:) A Ty w niej cudowna:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem fanką tego płaszcza i czekam na jego powrót na bloga! Ale ta sukienka wygląda świetnie i chyba jako taki lekki płaszcz też możnają nosić?:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Efektowna, ale za bardzo mi się kojarzy z fartuchem. Może gdyby tych kieszeni nie było.
    AgaM

    OdpowiedzUsuń
  18. ha, seksowna pielęgniareczka!

    OdpowiedzUsuń