poniedziałek, 18 listopada 2013

Otulenie

Rewolucja w mojej szafie trwa. Uważnie przyglądam się składom na metkach, poszukuję tkanin trwałych, miłych w dotyku, dobrej jakości. Nadal przeglądam lookbooki sieciówek, ale zakupy w ostatnich miesiącach robiłam głównie na Allegro. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze wydałam ostatnio na bluzkę Messo, o której od dawna marzyłam. Niestety muszę przyznać, że mam w sobie coś z zakupoholika, ale staram się dokonywać rozsądnych wyborów. Oznacza to dla mnie wybieranie rzeczy, które nie znudzą mi się po jednym sezonie, które będą na tyle klasyczne i uniwersalne, że posłużą mi na dłużej, no i dobre jakościowo (z tym chyba jest najtrudniej). W unikaniu impulsywnych decyzji pomaga mi moja lista na Pintereście. Kiedy dana rzecz nie zostaje z niej odpięta przez kilka miesięcy, to dla mnie znak, że nie jest ona tylko chwilową zachcianką i że prędko mi się nie znudzi, jeśli ją kupię. 

W zestawie poniżej pierwsze skrzypce gra długi sweter Minimum, który ma w składzie 50% angory. Uwielbiam takie miękkie materiały, kolor też wydal mi się interesujący. Nie byłabym sobą, gdybym nie dodała kobiecego akcentu, którym jest wystająca przy dekolcie koronka bluzki. Do tego buty ze wstawką z włosia (no niestety nie bardzo widać na zdjęciach) i płaszcz z wełną (60% - dobre i to, upolowałam go we wrześniu na stronie Top Secret w dziale outlet za niecałe 180 złotych). Wygodnie i ciepło :)







płaszcz TOP SECRET, sweter MINIMUM, bluzka ORSAY, spodnie CUBUS, buty STRADIVARIUS

I na koniec...

Jakiś już czas temu otrzymałam od Małgosi http://pinotnoirfashion.blogspot.com miłe wyróżnienie, 
za które jeszcze raz serdecznie dziękuję :)


Zasada jest taka: podaję 7 nieznanych Wam wiadomości o sobie i nominuję 7 blogów.

Czego o mnie nie wiecie, może tego, że...

1. Uwielbiam zajadać się ptasim mleczkiem.
2. Na studiach śpiewałam w zespole rockowym, który założyliśmy wspólnie z moim bratem.
3. Nigdy nie farbowałam włosów.
4. Oprócz brata, mam jeszcze 12 lat młodszą siostrę. Oboje są dla mnie bardzo ważni.
5. Kiedyś trenowałam piłkę ręczną.
6. Swojego męża poznałam na portalu randkowym (uwierzcie,da się! :P)
7. Stresują mnie bardzo wszelkie publiczne wystąpienia.

Nominuję blogi:

18 komentarzy:

  1. Niestety coraz trudniej tera o ciuchy dobrej jakości. Nawet jeśli kupujemy za ciut większą kwotę to nie daje nam to gwarancji że będziemy zadowolone z jakości:( Bardzo ładny ten Twój sweter, koronka wygląda fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ostatnio kupuję za mniejszą kwotę coś używanego (patrz sweter), ale przynajmniej w miarę dobry skład ma. Dzięki :) mam nadzieję, że zauważyłaś nominację? ;)

      Usuń
    2. Nie zauważyłam bo czytałam tylko fakty o Tobie, nie spodziewałam się nominacji. Bardzo dziękuję**

      Usuń
  2. bardzo ładnie:D
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/11/boy-london_18.html
    Ps. Kliknij w baner SHEINSIDE na moim blogu, baner po prawej stronie bloga

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś moim fenomenem pod każdym względem.
    Ściskam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czym sobie na ten komentarz zasłużyłam, ale dziękuję z całego serducha :)

      Usuń
  4. Elu, bardzo dziękuję za nominację , ale przede wszystkim za zaglądanie do mnie bo dzięki temu wiem, że ktoś mnie czyta i to nie byle kto, bo Twojego bloga bardzo cenię za oryginalność i konsekwencję. Żeby było więcej takich blogerek to może świat szafiarski zacząłby reprezentować jakieś głębsze wartości niż tylko gonitwa za kolejnymi must have'ami. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, to miłe co napisałaś bardzo, dziękuję :) ale raczej się z Tobą nie zgodzę. Ja też gonię, gonię za wartościami materialnymi, gromadzę, ciągle próbuję się ograniczać, ale to bez znaczenia czy wydaję w sieciówkach, u projektantów czy w second handach. Nadal jest to gromadzenie i zapełnianie szafy, a przecież mam już w czym chodzić, w co się ubierać. Co gorsza, jeszcze się tym chwalę, fotografuję i oczekuję, że ktoś to będzie oglądał. Nie sądzę żebym wyróżniała się w tym względzie od innych szafiarek ;) Zastanawiam się po co mi ten cały blog? I dochodzę do wniosku, że jestem narcyzem, no może jeszcze chodzi o poszukiwanie własnego stylu. Naprawdę nie ma tu żadnej wyjątkowości i większych idei. I tym razem to nie jest kokieteria :) Jeśli dojdę kiedyś do (chyba utopijnego) celu jakim jest osiągnięcie prostoty we własnej szafie i życiu (jak to śmiesznie brzmi :P), to na pewno nie będę wtedy prowadziła bloga ;)

      Usuń
  5. Sweterek wyglada na milutki i cieplutki :) Ja zawsze sie boje ze one sie szybko zmachaca...
    I tez uwielbiam ptasie mleczko, moglabym pochlaniac calymi paczkami :)
    I tez nie znosze publiczynych wystapien :) Farba mnie oblewa z gory na dół :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie połączyłaś ten sweterek z tą delikatnie wyglądającą bluzeczką - subtelnie, a rzuca się w oczy :)
    ( włosy masz przepiękne...)

    Pozdrawiam
    LiliS

    OdpowiedzUsuń
  7. Sweterek jest cudowny. :) Jeju, ale ten płaszcz też genialny. Sama uwielbiam tego typu swetry, ale ten jest idealny *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj,
    zapraszam do udziału w konkursie (klik)!, w którym aż 4 osoby wygrywają serum Beauty Lash Pro :)

    Buziaki, Michalina.
    www.soinspiring.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny kolor sweterka :)

    http://izabielaa.blogspot.com.es/2013/11/secrets.html

    OdpowiedzUsuń
  10. ładnieeee :)

    zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sweter wygląda milusio. :)
    Dziękuję za nominację, dopiero teraz ją dostrzegłam!
    Pozdrawiam,
    Olimpia

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic się nie stało, już napisałam... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podoba mi się! Prosto i z klasą! Z przyjemnością dodaję do obserwowanych! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń