sobota, 24 sierpnia 2013

Po prostu

Wracam po urlopie do pracy, a tam czeka na mnie już od progu niespodzianka. B. wita mnie z uśmiechem na twarzy i krzyczy: "Dzień dobry pani Elu, moja mama oglądała pani bloga!" - słowa te mrożą krew w żyłach niemalże, masz Ci los, wszystko się wydało... Przyznaję, naiwnie wierzyłam, że uda mi się zachować anonimowość, że nie każdy mój znajomy, dalszy bądź bliższy musi wiedzieć o mojej blogowej działalności.. bo to trochę wstyd... Wstyd tym większy, że zawód który wykonuję można zakwalifikować do zawodów zaufania publicznego. Skończyłam psychologię i na co dzień pracuję z dziećmi, i zastanawiam się, jak moje blogowanie wpływa na mój zawodowy wizerunek, czy nie umniejsza mojego zawodowego 'autorytetu' ... 
A dlaczego wstyd.. bo blogi (zwłaszcza szafiarskie) niestety nie kojarzą się z czymś poważnym, dojrzałym, wartościowym... 

Brnę dalej, zobaczymy jakie konsekwencje przyniesie to w pozawirtualnym świecie. 

Pozdrawiam B. i jego Mamę ;)








płaszcz HOPLA, spodnie ORSAY, top H&M, torebka ZARA




12 komentarzy:

  1. świetne połączenie, bardzo ładny płaszcz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow...sliczny plaszczyk kochana, a wizerunkiem sie nie martw, nie sadze zeby mu sie jakas krzywda stala, bo twoj jest piekny i bardzo wartosciowy, pokazuje cie taka jaka jestes, jaka znaja cie twoi podopieczni, nie grasz tutaj kogos innego. Tak trzymaj! Pozdrowionka weekendowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna stylizacja! Płaszcz mega mi się podoba, a na torbę z Zary sam polowałem i niestety nie upolowałem :D Ale na prawdę wielki pluuuus!



    http://antonibilski.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. badzo ciekawy plaszcz! prosty kroj i intensywny kolor. Super!

    www.blogdrobe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uważam że Twój wizerunek ma się bardzo dobrze!! pciecież jesteś tu sobą, jesteś autentyczna nie przebierasz się. ja uwielbiam Twojego bloga bo wartościowa z Ciebie kobieta, to da się wyczuć:) Głowa do góry i ani mi się waż wycofywać z blogowej działalności. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie skomponowany zestaw! Cudowny płaszcz.

    OdpowiedzUsuń
  7. super masz spodnie :)

    zapraszam do mnie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozumiem Cię ..Ja z jednej strony piszę anonimowo, ale jestem szczęśliwa jak widzę że ktoś mnie czyta, zostawi komentarz...tylko czy gdybym przestała być "anonimowa" nie wiem czy uniosłabym ciężar tej popularności i sławy - hihihi....żart...
    ps. Piękny płaszcz , kolor stworzony dla Ciebie..pzdr

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tej strony mama B. :)
    Wiedziałam, że ta moja papla się wygada :)
    Pani Elu, proszę się nie stresować, pozwolę sobie czasem tutaj zajrzeć. To, że uprawia pani zawód publiczny nie oznacza, że musi pani rezygnować ze swoich pasji. Przecież każda z nas oprócz tego że jest "kimś" jest też kobietą, sobą po prostu... Ja to rozumiem, lubię i będę kibicować i zaglądać.
    Pozdrawiam z wyrazami sympatii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ten miód wylany na serce :) za zrozumienie, oby inni też się takim wykazali.. Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. ja po założeniu bloga spotkałam się z mnóstwem opinii moich współtowarzyszek studenckiej niedoli z pierwszych studiów (powaaaaażne, posępne panie polonistki) - oczywiście negatywnych i pełnych pogardy ;)
    że niby mam pstro w głowie (to nic, że przez pięć lat studiów spotykałam się z zarzutami, że jestem za mądra, za zdolna i że zbyt dobre oceny mam :> lubię takie niezdecydowania...), że za stara na to wszystko jestem.... i nic z tym nie zrobiłam, nie przejęłam się ;)
    życie prywatne, to życie prywatne.
    myślę, że jesteś tak elegancka, tak godna (tak! gdzieś mi to słowo krąży po głowie, kiedy oglądam Twoje zdjęcia...), że nikomu - ani sobie ani pracodawcy wstydu nie przynosisz :) więc - bądź sobą!
    Jak widzę - wspomniana w poście Pani nie kryje zachwytu ;)

    a co do stylizacji - na początku myślałam, że ten płaszczyk, to sukienka.
    tak bym go też nosiła, hehe :)
    jest geometryczny, bardzo prosty i z dużą dozą klasy - pasuje do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń