piątek, 23 sierpnia 2013

Pasje

Dzisiaj post nietypowy bo bardzo daleki od tematyki szafiarskiej. Nie umiałam się jednak oprzeć chęci podzielenia się z Wami moją pasją, którą jest geocaching. 

Geocaching to terenowa gra polegająca na odnajdywaniu ukrytych w różnych miejscach skrzynek przy pomocy współrzędnych GPS. Mogę założyć się, że co najmniej kilka z nich znajduje się gdzieś w pobliżu Twojego aktualnego miejsca pobytu ;) Skrzynki ukrywane są najczęściej w miejscach, które są pod jakimś względem atrakcyjne - zabytkach, parkach krajobrazowych, ciekawych turystycznie bądź historycznie lokalizacjach, centrum miast. Niektóre są trudne do zdobycia, ponieważ ukryte w trudno dostępnych miejscach, opuszczonych, nieznanych (w tym miejscu mogłabym się rozpisywać o urban exploration, którym też się zajmuję, ale zostawię to na inną okazję). Bazę skrzynek ukrytych na terenie Polski znajdziemy na stronie opencaching.pl  a dla globtroterów najlepsza będzie strona geocaching.com. Tam też znajdziemy wszystkie wskazówki, które pozwolą nam odnaleźć daną skrzynkę (i tutaj muszę przyznać, że nie trzeba inwestować w specjalistyczny odbiornik GPS, często można się bez niego obyć, a ja od lat stosuję jedynie nawigację samochodową ;)) 
Skrzynki mają różne gabaryty oraz zawierają fanty, które możemy wymieniać. Po znalezieniu skrzynki wpisujemy się do tzw. logbooka oraz na stronie internetowej serwisu geocachingowego. Sami możemy również założyć skrzynkę, której inni uczestnicy zabawy będą szukać. Po znalezieniu skrzynki odkładamy ją na miejsce i - co bardzo ważne - robimy to tak, żeby nie zdekonspirować jej istnienia osobom postronnym..

Zabawę z geocachingiem zaczęłam w 2009 roku i do dzisiaj jestem jej wiernym uczestnikiem. Na swoim koncie mam ponad 100 odnalezionych skrzynek i jest to jeden z ulubionych przeze mnie sposobów spędzania wolnego czasu i poznawania nowych, ciekawych miejsc. Dzięki tej zabawie odwiedzałam bunkry, jaskinie, pałace, zamki, opuszczone fabryki, piękne przyrodniczo miejsca, ale poznawałam też od nieznanej strony własne miasto. Cieszę się, że geocachingową pasję mogę dzielić z rodzeństwem i mężem, którzy towarzyszą mi w wyprawach, w przyszłości pewnie zarażę nią swoje dzieci. Poniżej zdjęcia z keszowania w opuszczonych miejscach. Polecam jednak wybierać się z dziećmi w inne, odpowiednie dla nich lokalizacje, których w internetowej bazie jest pod dostatkiem :)

Pewnie znajdą się i tacy, którzy oglądając poniższe zdjęcia uznają mnie za wariatkę. Co może być ciekawego i wartościowego w odwiedzaniu takich miejsc?  Dla mnie są ogromną inspiracją, polem do fotograficznego wyżycia się, tajemnicą, źródłem adrenaliny, przygodą. Dostrzegam piękno w brzydocie, w grze cieni, w opuszczonych, porzuconych rekwizytach z przeszłości. Wszystko to jednak nie przysłania mi najważniejszego - bezpieczeństwa w takich sytuacjach. Wszystko w granicach zdrowego rozsądku.

Każdy znajdzie w tej zabawie coś dla siebie - przy okazji poszukiwania skrzynki można odwiedzić ciekawe muzeum, piękny park, ruiny zamku, zabytkowy kościół, nawet plac zabaw. Na opencaching.pl znajdziemy opisy miejsc ukrycia często wraz z historycznymi i krajoznawczymi ciekawostkami dotyczącymi lokalizacji. 



















7 komentarzy:

  1. No prosze, nawet nie wiedzialam, ze cos takiego istnieje :) i pewno gdybym tylko miala czas chetnie wkrecilabym sie w takie "poszukiwanie skarbow" :) a zdradzisz, co w takich skrzynkach zwykle sie znajduje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od wielkości skrzynki, zazwyczaj drobne gadżety, małe zabawki dla dzieci, naklejki, długopisy, breloki, monety, czasem jakaś książka, płyta, geokrety (czyli przedmioty, które przekładane z jednej skrzynki do drugiej mogą przemierzać setki a nawet tysiące km, a ich właściciel obserwuje ich drogę w serwisie opencaching ;). Dla pierwszego znalazcy w skrzynce zazwyczaj czeka specjalny certyfikat.

      Usuń
  2. Magiczne zdjecia, a pasja jest bardzo ciekaawa

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie miejsca. I ciekawa zajawka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, nigdy nie słyszałam o czymś takim! Taka jamesbondowska i nowoczesna wersja podchodów :D Bardzo ciekawe, chętnie o tym poczytam na stronie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam tę grę, jest re-we-la-cyj-na!!! Pobudza ludzką wyobraźnię i ciekawość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdjęcia, przepiękne!
    Jakiś czas temu czytałam o twojej pasji, myslę, że to bardzo fajna sprawa.

    OdpowiedzUsuń