poniedziałek, 15 lipca 2013

Fanfarotiule na weselu :)

Weekend minął mi na wzruszeniach i doskonałej zabawie. Miałam przyjemność być świadkiem na ślubie bliskich mi osób. Data ich ślubu zbiegła się również z naszą pierwszą rocznicą, którą obchodziliśmy w niedzielę, więc okazja do świętowania była podwójna :) 

Odkąd zobaczyłam ten zestaw szara spódnica tiulowa Fanfaronady stała się obiektem moich zachwytów, westchnień i marzeń. Ślub mojej przyjaciółki był doskonałym pretekstem, aby marzenie spełnić ;) Jak widzicie stylizacja nie jest odkryciem, zainspirowała mnie Magda, która świetnie prezentuje się w komplecie Fanfaronady (w ofercie pracowni znajdują się również piękne jedwabne bluzki oraz gorsety tiulowe, które są idealnym uzupełnieniem spódnicy). Niestety uszczuplony budżet zmusił mnie do poszukiwań alternatywy i stąd prosta szara bluzka z jednej z sieciówek.

ps. proszę, niech ktoś zdradzi mi jakiś sprawdzony sposób na puszące się włosy. Prawie cały dzień padało i wilgoć jak zawsze zrobiła swoje :(













 spódnica FANFARONADA, bluzka CAMAIEU, torebka i buty STRADIVARIUS, naszyjnik ZARA

Stylizacja: Fanfarotiule na weselu ;)

51 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy blog i świetne wyczucie stylu!
    Pozdrawiam, www.mishamel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście, tiul to materiał na szczególne okazje. Wyglądasz przepięknie, a szarość, której ja zawsze się bałam, stała się wręcz królewską barwą. Mam nadzieję, że ślub był udany i rola świadka okazała się przyjemnością.

    Torebka - cudeńko! Wszystko na wierzchu :D Myślisz, że jeszcze znajdę w Stradivariusie taką samą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, jest jeszcze dostępna online i to w wyprzedażowej cenie 50 zł :) dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
    2. O, to dobrze wiedzieć :)

      Usuń
  3. Spódniczka przepiękna! Wyglądasz jak Carrie Bradshaw z sexu w wielkim mieście:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Elu! Wygladalas naprawde cudnownie - elegancko i z klasa. Ja osobiscie uwielbiam szarosci, a ta spodniczka jest boska. Idealnie dobrane dodatki!

    Swietny blog, a Ty masz doskonaly gust!
    Pozdrawiam Cie serdecznie. ANka

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądasz przepięknie! W sierpniu również wybieram się na ślub i wesele, a Twój wygląd mnie bardzo zainspirował! :)

    rousse-inspirations.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachwyciłam się! Sama posiadam podobną spódnicę i cały czas szukam na nią pomysłu, ale Twój jest cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie wyglądałaś :) Miałam plan kupić taką spódniczkę też na zbliżające się wesele, tylko chyba chcę jakiś zdecydowany kolor. Jaką zamawiałaś to jest ta klasyczna, czy wersja dłuższa (u nich w opisie long) za kolano?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. To wersja krótsza, przy moim wzroście 169 cm bałam się, że wersja long skróci mi optycznie nogi.

      Usuń
  8. szykownie! :) ten outfit podbił moje serce!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękna jest ta spódnica! Od dawna się nią zachwycam...<3 I naszyjnik cudny. :)
    Cóż tu dużo pisać, zestaw jest po prostu świetny. Bardzo mi się podoba. :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna stylizacja, od jakiegoś czasu już korci mnie zakup takiej spódniczki ale boję się jak ja byęde w niej wyglądać :) Ale chyba mnie namówiłaś kochana, buziaki :*

    PS. Dokładnie, małe miasteczka cieszą się dużym zainteresowaniem, ale jest tam spokojniej, mili ludzie i wszyscy dbają o turystów, piękne plaże i atrakcje :) Wieczorami w kilku restauracjach przy plaży każdego dnia grali świetni muzycy na żywo i śpiewali przepiękne piosenki. Najbardziej zakochałam się w wieczorach spędzanych przy zachodzie słońca i brzeniu saksofonu w tle - bezcenne <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow! Wygladasz jak Alicja z Krainy Czarów! Jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  12. wyglądasz szałowo!!! tiulówka robi wrażenie ;) jest przepiękna!! :)

    pozdrawiamy :))
    annaslaweta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Torebka fantastyczna, cały zestaw śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniale wyglądałaś! Dojrzale, świadomie, elegancko, i interesująco.

    Jeśli chodzi o puszenie się włosów, to mam ten sam problem (właściwie to miałam, bo ostatnio poszłam na zabieg odżywiający i teraz jest lepiej, chociaż przestały się kręcić...). Sięgałam zwykle po jedawb do włosów - jedna kropelka sprawiała, że włosy się wygładzały i były lśniące. Niestety są do mycia jeszcze tego samego dnia, przynajmniej w moim wypadku.

    Z przyjemnością oglądam Twojego bloga, a dopiero na niego trafiłam. Jesteśmy prawie w jednym wieku i również z tego powodu cieszę się, że tu trafiłam, bo czuję zwykle trudny do przebycia dystans między mną i młodszymi blogerkami. U Ciebie zostanę na pewno :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na puszace sie wlosy polecam czeste olejowanie np. olejkiem migdalowym lub kokosowym oraz laminowanie wlosów (odżywka + żelatyna) raz na jakis czas. Miałam ten sam problem z wlosami, szczerze polecam bo to naprawde pomaga!

      Usuń
  15. Spódnice Fanfaronady są cudowne. Sama o takiej marzę i chyba potrzebuję okazji podobnej do Twojej, aby nie odczuć bólu portfela ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. bajkowo. niczym z carrie bradshaw

    OdpowiedzUsuń
  17. Jejku piękna spódniczka, chyba zachorowałam! :)Pozdrawiam serdecznie ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj Jesteś dosknała! Spodniczka jest wspaniałą :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. witaj!
    Spódnica rewelecja, wspaniale współgra z całością, bardzo podoba mi się naszyjnik:)

    Jeżeli chodzi o puszenie się włosów, to mam sposób, może nie jest jakiś sprawdzony ale mi pomaga. Zaraz przed umyciem włosów porządnie rozczesuje je grzebieniem, później robię to samo po spłukaniu szamponu. Z pewnością lepiej się układają i są łatwe do rozczesania po wyschnięciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale rozczesywanie włosów na mokro niszczy włosy! Nie róbcie tego.

      Usuń
    2. Ja czeszę przed umyciem, mam wrażenie, ze wtedy wszystkie odżywki lepiej wnikają ;) Po umyciu też nie od razu, najpierw czekam aż trochę przeschną w ręczniku,a potem pierwsze czesanie grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami. Ale na puszenie jakoś nic nie pomaga.. Może jakiś zabieg u fryzjera sobie zafunduję ;) pozdrawiam

      Usuń
  20. Na puszące włosy warto wypróbować odżywki bez spłukiwania w sprayu i stosować na schnące i już suche włosy. Mnie osobiście najbardziej pomaga Dove w żółtej buteleczce - nie dość, że zmniejsza puszenie to też zmiękcza włosy i cudownie pachnie :) Polecam też jedwab do włosów, ja bardzo lubię ten z Green Pharmacy, jeśli nałożysz niewiele na całą długość włosów jest wstanie zdziałać wiele i do tego nabłyszczy. Przy nim jednak trzeba już uważać na ilość, bo może ci obciążyć włosy ;) Serum prostujące marki Marion też jest niczego sobie, ja nakładam je na już prawie suche włosy i nie stosuję z suszarką ani prostownicą, a naprawdę niweluje puszenie.

    Co do postu - cudownie wyglądałaś, wszystko tak pięknie ze sobą współgra, że aż nie można oczu oderwać. Urzekł mnie ten naszyjnik, myślisz, że mogłabym go jeszcze dostać, czy to jakaś starsza kolekcja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, chyba przyjrzę się tym specyfikom :) dzięki :)

      Naszyjnik jest nadal do kupienia w Zarze, widziałam wczoraj w dziale nowej kolekcji na stronie internetowej (a już kupiłam dawno temu).

      Usuń
    2. Nie ma sprawy :)

      W takim razie jak najszybciej po niego pędzę, dzięki :)

      Usuń
  21. Czy ktoś mnie oświeci dlaczego dzisiaj taki ruch w statystykach przy tym poście? :) ktoś chyba udostępnił na facebooku, ale kto? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm chyba ANWEN :)

      Usuń
    2. ANWEN :D https://www.facebook.com/anwena?hc_location=stream

      Usuń
    3. Anwen na facebooku :)

      Usuń
  22. Przepiękna spódniczka, marzę o takiej ;D

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak, ja też weszłam z polecenia Anwen - a jeśli poleca Cię wlosowa guru - coś jest na rzeczy ;-) zapraszamy na "wlosomaniaczki spis blogów" :-) raz dwa pomożemy na włosowy problem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo, trafiłam w dobre ręce ;) :))) dzięki

      Usuń
  24. jak Anwen kogoś poleci, to Tak się właśnie dzieje :D świetna spódnica i cała stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  25. A moim zdaniem wyglądasz źle. Jesteś za niska na tę spódnicę. Nie chcę Cię obrazić, ale to nie jest korzystna dla Ciebie stylizacja!

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna stylizacja. Spódnica przepiękna :D Ogólnie fajny zestaw moim zdaniem, tylko ta transparentna torebka mi nie przypadła do gustu ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. spódnica okropnie deformuje sylwetkę.. reszta ok :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Trafiłam tu dzięki linkowi Anwen na facebooku, ale już wiem, że zostaję na dłużej :) Ciekawe stylizacje, fajna atmosfera, ładne zdjęcia.. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ależ TY wyglądałaś fenomenalnie!!!
    Jestem zachwycona Twoim pomysłem na ubranie na wesele :)
    Coś pięknego!

    OdpowiedzUsuń
  30. torebka bombowa! cała stylizacja naprawdę śliczna. spódnica jak dla księżniczki i na pierwszy rzut oka bluzka jest tak zgrana, że wygląda jak sukienka. :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawy blog, będę obserwować. A tiulowe spódnice to moja obsesja. Kocham je w każdym wydaniu! Absolutnie nie zgodzę się z komentarzem powyżej, że spódnica deformuje sylwetkę. To bardzo kobiecy krój, podkreślający talię, skrywający uda i odsłaniający zgrabne łydki. Dla mnie bosko!

    OdpowiedzUsuń